[O MNIE] [MUZYKA] [TEKSTY] [PROGRAMOWANIE] [NA ZAMÓWIENIE] [SCENA i C64] [RÓŻNE] [GŁÓWNA]

Jedna z najważniejszych dla mnie rzeczy. Daje mi siłę do życia i sprawia, że mogę oderwać się od rzeczywistości.
Muzyka potrafi w niezwykły sposób dostarczyć wspaniałych, głębokich wzruszeń, które sprawiają, że człowiek pozostawia za sobą zwykłą codzienność i odpływa w nierealnym, wyśnionym świecie oraz pragnie aby te uczucia uniesienia, radości, smutku, strachu trwały bez końca...
Jak narkotyk - momentalnie potrafi zmienić nastrój i wprowadzić w odmienny stan świadomości.
Często tylko muzyka potrafi wyrazić uczucia, myśli, których nie potrafią słowa.
Po troszę przybliżę tutaj rodzaj muzyki, jaki tworzą zespoły i wykonawcy, do których często powracam.

Zbigniew Preisner

MroczneKlimaty


Zespół z Anglii.
Jedną z najlepszych, według mnie, płyt Anathemy jest Silent Enigma oraz zawarty na niej najcudowniejszy utwór - Restless Oblivion. Przepotężna energia i słodki klimat smutku, wokal przepełniony wołającym i błagalnym tonem, tworzą przepiękny klimat zaklętego świata.
Niesamowite zmiany nastroju: od ponurych i mrocznych pełnych przygnębiającej atmosfery do słodkich i błogich. Muzyka ta cudownie przenosi słuchacza do nierealnych stanów świadomości.

Zespół ze Szwecji.
Zacząłem słuchać Tiamatu od płyty The Astal Sleep i uważam ją nadal za najlepszą. Jest to intrygujące dzieło, oferujące porcję naprawdę oryginalnych i wyjątkowych dźwięków. Deathową siłę i tempo doskonale spleciono z doom`owymi zwolnieniami, ze spokojnymi wstawkami i z diabelską, mistyczną atmosferą. Kolejna płyta Clouds to wspaniałe gotyckie klimaty. Jednak od płyty Wildhoney zespół zmienia swój styl. Obok klasycznych tiamatowych kawałków, utkanych z ciężkich gitarowych brzmień i mroku, pojawiają się na 'Wildhoney' delikatne, bajkowe klimaty, zahaczające o muzykę Pink Floyd.

Zespół z Anglii.
Mroczny nastrój grozy, niepewności i strachu, a zarazem piękna, potęgi i miłości w jaki wprowadza muzyka My Dying Bride nie da się porównać z niczym. Dla mnie grupa jest królową doom metalu. W przeciwieństwie do Anathemy nie przeszła wielkiej metamorfozy, będąc wierną kierunkowi jaki obrała sobie na początku. Muzyka My Dying Bride jest pięknym potężnym spokojnym i ciężkim metalem urozmaiconym bardziej dynamicznymi partiami i pływaniem wśród dźwięku skrzypiec. Skrzypce i fortepian są bowiem obowiązkowymi w muzyce My Dying Bride i chyba te właśnie momenty, w których instrumenty owe współbrzmią z ciężkimi gitarami są najpiękniejsze. I jak zawsze ta niepowtarzalna skala śpiewu metalowego: od wysokich przenikliwych błagalnych tonów do okrutnie niskiego chrapliwo-wrzeszczącego krzyku.
Muzycy tworzący grupę puszczają czasem wodze fantazji i tworzą utwory oparte tylko na fortepianie i skrzypcach. Zadziwiające, że mają one wszystkie wspólną cechę - słowa tych utworów tworzą jedną długą historię - piękną smutną opowieść o wielkiej miłości, ale nie tutaj na ziemi ale gdzieś w przestworzach... Ciekawe jaki jest jej ciąg dalszy?
No i słowa - to prawdziwa poezja, opowiadająca o uniesieniach, upadkach i przeznaczeniu...


Theatre of tragedy to pełna smutku muzyka ze wspaniałym kobiecym delikatnym wokalem połączonym z niskim męskim growlingiem, która stwarza niesamowity kontrastowy klimat. Pełna niesamowitych przejść wokalu, tworzących klimat grozy i smutku. Jakże mocno czuć tutaj ten zamkowo-gotycki klimat.


Artrosis to zespół, który stworzył chyba najcudowniejszą muzykę gotycką w Polsce.
Ciężkim gitarom towarzyszą efekty klawiszowe wzmagające nastrój potęgi, mocy i piękna.
Pierwsze dwie płyty -'Ukryty wymiar' i 'W imię nocy' są dla mnie najpiękniejszym rzeczą jaką kiedykolwiek słyszałem i niestety są tak dobre, że już nic lepszego nie mogło by powstać i rzeczywiście następne płyty zespołu nie są w stanie dorównać tym dwom i pewnie nigdy nie powstaną lepsze, bo jest to niemożliwe...
Muzyka jest tak anielsko-bosko piękna, że nie podejmuję się jej dalej opisywać, bo żadne słowo nie jest wstanie oddać choć cząstki piękna tej sztuki. Szkoda, że zespół zmienia sposób grania na bardziej lekki.

Kolejny zespół ze szwedzkiego zagłębia metalowego - Therion.
Przełomowy album 'Theli', na którym pierwszy raz udział gitar jest porównywalny z obecnością instrumentów smyczkowych i chórów. Wspaniały podniosły klimat, bogaty w skrzypce i orkiestrowe dźwięki; piękny kobiecy wokal operowy a także męski. Cudowne nastroje muzyki melodyjnej, symfonicznej. Wspaniała mroczna muzyka. Jeden z najlepszych albumów - 'Deggial', to podróż przez emocje, nieodkryte tajemnice, głębię pragnień. Przez symfoniczne uniesienia, ekspresyjne pejzaże ciemności. Przez smutek, piękno i potępienie...
Paza tym spełniło się moje marzenie jakim jest stworzenie coveru utworu 'O Fortuna' Carla Orfa!

Kilka innych zespołów tworzących równie wspaniałą, códowną i mroczną muzykę:

A ponadto:

Soundtracki:

Techno, elektroniczna :

2010-03